Jaki wiek dziecka jest najlepszy na rozpoczęcie zajęć?

Półtoraroczne dziecko – za wcześnie czy za późno? Obserwujemy, że rozwój muzyczny dziecka przebiega w różnym tempie, w zależności od wieku, w jakim rozpoczęto umuzykalnianie. Krytycznym momentem wydaje się być czas, w którym dziecko zaczyna chodzić i mówić. Kiedy chodzące i mówiące dziecko pierwszy raz przychodzi na zajęcia umuzykalniające, na jego percepcję wpływa więcej bodźców i większa przestrzeń. Zaangażowane jest też w werbalne komunikowanie swoich potrzeb i emocji, więc na muzykę i dźwięki poświęca mniej uwagi. Potrzebuje też więcej czasu na zrozumienie, że można się porozumiewać i bawić bez słów, tylko za pomocą motywów tonalnych i rytmicznych. Przy odpowiednim nastawieniu rodziców i samego dziecka jest to jednak możliwe. Pierwsze półrocze życia Zauważamy, że maluszki, które zaczynają z nami przygodę w pierwszym półroczu swojego życia, mocniej koncentrują się na dźwiękach. Muzyczna interakcja z prowadzącymi, z opiekunami i innymi dziećmi daje im więcej radości, a także następuje bardziej naturalnie. Nasza pełna entuzjazmu reakcja na wszelkie próby podjęcia przez nie dialogu (wydawane dźwięki czy ruchy) ośmiela je do dalszych prób i poszukiwań muzycznych. Pod koniec cyklu (12 zajęć) obserwujemy u nich konkretne reakcje muzyczne, rozpoznajemy indywidualne dźwięki centralne (wysokość, którą szczególnie preferują, na której śpiewają w odpowiedzi na nasze melodie), a także wchodzimy z nimi w dialog rytmiczny. Reakcje dziecka Oczywiście każdy maluch rozwija się we własnym tempie i czasie. Bardzo często rodzice obserwują, że milczące najczęściej na zajęciach maleństwo, w domu nuci, śmieje się przy muzyce, wykonuje takie gesty i ruchy, jakie obserwowało wcześniej u nas. Po jakimś czasie, gdy poczuje się pewnie w grupie i ze swoimi reakcjami, otwiera się też muzycznie na samych zajęciach. Kiedy czasami odwiedza nas kilkulatek, który od pierwszych miesięcy do drugiego roku życia uczęszczał na nasze zajęcia (a teraz przychodzi z młodszym rodzeństwem), z ogromną radością i satysfakcją prowadzimy z nim dialog motywów tonalnych i rytmicznych, bawiąc się dźwiękami. Wtedy nie przeszkadza brak słów, bo rozumiemy się w naszym muzycznym języku. Im wcześniej, tym lepiej! Neurony w mózgu dziecka rozwijają się najszybciej tuż po urodzeniu, z czasem tempo spada, a człowiek coraz trudniej uczy się nowych rzeczy. Najbardziej korzystny czas na osłuchanie się z muzyką, aby zacząć ją rozumieć i swobodnie się w niej wypowiadać jest pierwszy rok życia. Nigdy nie jest za wcześnie na śpiewanie do dziecka. Nie czekajmy więc zbyt długo na wrażenie komunikatywności naszego maleństwa, bo ono słyszy i chłonie muzykę nawet tuż po urodzeniu. Ważne też, aby to były dźwięki śpiewane...
readmore

line
Wspierane przez WordPress | Zaprojektowane przez Elegant Themes